Podsumowanie: Rumunia - Francja
09 czerwca 2008, 18:00,
Rumunia |
Francja |
21' Niculae 40' Contra 43' Goian |
52' Sagnol |
| Bogdan Lobont | Gregory Coupet |
| Cosmin Contra | Eric Abidal |
| Razvan Rat | William Gallas |
| Gabriel Tamas | Claude Makelele |
| Christian Chivu | Malouda |
| Mirel Radoi (90+' Dica) |
Nicolas Anelka (72' Gomis) |
| Adrian Mutu (79' M. Niculae) |
Karim Benzema (79' Nasri) |
| Rezvan Cocis (61' Codrea) |
Lilian Thuram |
| Dorin Goian | Willy Sagnol |
| Banel Nicolita | Jeremy Toulalan |
| Daniel Niculae | Franck Ribery |
| Arbiter: Manuel Mejuto González (Hiszpania) | |
| Widzów: 30,585 | |
Początek meczu, należał zdecydowanie do drużyny Francji, która miała nieznaczną przewagę. Jednak to Rumuni, przeprowadzili najgroźniejszą akcję w tej części gry. W 9. minucie w ostatniej chwili, strzał Adriana Mutu, zablokował Thuram.
Francuzi mieli bardzo dobrą okazję do objęcia prowadzenia w 18. minucie meczu, kiedy to po prostopadłym podaniu Makelele, Malouda przegrał pojedynek z rumuńskim bramkarzem Bogdanem Lobontem.
Kilka minut później to Rumuni mogli wyjść na prowadzenie. Jednak po błędzie obrońców Francji i podaniu Chivu, Niculae nie doszedł do piłki.
Najlepszą sytuację Francuzi zmarnowali w 34. minucie, kiedy to Benzema przeniósł piłkę nad poprzeczką strzelając z siedmiu metrów.
Do końca pierwszej połowy, żadna z drużyn nie zagroziła poważnie rywalom i do przerwy mecz zakończył się bezbramkowym remisem. Francuzi mieli nieznaczną przewagę, Rumuni jednak skutecznie powstrzymywali ataki "Trójkolorowych".
Początek drugiej połowy należał zdecydowanie do Francuzów, którzy mając przed sobą dużo trudniejsze spotkania, a przynajmniej w teorii, ruszyli do szybszych ataków. Po krótkiej chwili to Rumuni, znów przejęli inicjatywę.
W 52. minucie wykonywali rzut wolny tuż zza linii pola karnego. Faulował Sagnol, który został ukarany, za wyjątkowo brutalny faul, zaledwie żółtą kartką.
Inicjatywa w tej części gry wciąż należała do Rumunów. Jednak w 60. minucie to Karim Benzema miał znakomitą sytuację. Od tego momentu piłka częściej przebywała na połowie Rumunów, którzy nie mogli uwolnić się od ataków "Trójkolorowych". Gra wyrównała się dopiero po 70. minucie.
Z minuty na minutę siła ataków Francuzów malała. Nie pomogły nawet zmiany. Ani Gomis, ani Nasri nie wprowadzili nowej jakości w grze Francuzów. Rumuni skutecznie rozbijali próby ataków przeciwników, systematycznie dążąc do sprawienia pierwszej niespodzianki turnieju.
To był piękny, szybki mecz, w którym zabrakło jedynie bramek. Rumunia zasłużenie zremisowała z faworyzowaną Francją.



21' Niculae
Liverpool
Atletico Madryt
FC Porto
Sporting Liz...
Villarreal
Juventus Turyn
Niemcy
Hiszpania